Czysty dywan na wiosnę

Minęła kolejna zima i znów zawitała w nasze progi, piękna słoneczna wiosna. Przychodzi co roku a zawsze wzbudza takie emocje jakbyśmy spotykali ją po raz pierwszy. Wiosna w darach przynosi nam nie tylko słoneczne niebo ale też chęć działania. Zatem co zazwyczaj robimy wiosną? Wiosną oczywiście sprzątamy!

Jako, że to blog dywanowy, nie będziemy się tutaj rozpisywać o szorowaniu szafek kuchennych czy bieleniu ścian a skupimy się na samych dywanach.

Z pewnością wielu z nas pamięta piątkowe czy sobotnie generalne sprzątania w rodzinnych domach. Jedną ze stałych pozycji było wówczas obowiązkowe trzepanie dywanów. Badacze udowodnili, że nasze lenistwo czy też wiara w cuda techniki jest w dużej mierze powodem rozwoju wielu chorób w tym także alergii. Co prawda zaawansowana technologia ma za zadanie ułatwić nam życie jednak wraz z rozwojem techniki dochodzimy do wniosku, że sprzęt za kilkaset czy kilka tysięcy złotych powinien załatwić za nas wszystko. Tak się niestety nie da. Usunięcie z dywanów kurzu, roztoczy i mikro odpadów, którymi się żywią, przy pomocy trzepania, jest jak dotąd jednym z najskuteczniejszych sposobów przeciwdziałania alergiom w naszym najbliższym otoczeniu.

Niezależnie od tego jak dobry kupiliśmy odkurzacz i ile nowomodnych funkcji posiada, dywan trzeba co jakiś czas wytrzepać.

Żaden odkurzacz, nawet ten z funkcją trzepania nie zastąpi trzepaka, niestety. I tak jak robiły to nasze babcie i mamy trzeba go zwinąć, wynieść, rozwiesić na trzepaku i trzepać tak długo aż wysypie się niego cały piach i kurz. Dobrze jest gdy dywan może sobie na takim trzepaku powisieć kilka godzin. Najlepiej w wietrzny dzień, tak aby wywiało z niego wszystkie niechciane zapachy.

Gdy nasz dywan, już wytrzepany i przewietrzony znajdzie się z powrotem na podłodze warto go przeprać.

Nawet jeśli wydaje nam się czysty to delikatne potraktowanie go środkiem piorącym do dywanów z pewnością nie zaszkodzi. Dla osób nie lubiących szorowania polecane są proszki lub pianki, którymi wystarczy spryskać dywan i po kilku godzinach go odkurzyć. Jednak jest to dobry sposób wyłącznie w przypadku dywanów niezbyt zabrudzonych.

Jeśli dywan, dzięki codziennej eksploatacji domaga się już prania trzeba go niestety wyszorować na kolanach, przy użyciu mięśni. I tutaj ważne ostrzeżenie! Absolutnie nie wolno do prania dywanów stosować zwykłych proszków do prania, płynów do mycia naczyń czy mydeł. W grę wchodzą tylko i wyłącznie specjalne płyny i proszki do prania dywanów czy tapicerek. Płyny do mycia naczyń bądź proszki do prania wymagają spłukania. Nie usunięte z powierzchni zostawiają po sobie aktywny film przyciągający zabrudzenia. Jeśli zastosujemy jeden z powyższych, dywan zostanie zabrudzony jeszcze bardziej i cała nasza praca pójdzie na marne. Cały brud, wtarty w głąb runa, wzbogacony dodatkowo o substancje, które powinny zostać wypłukane z pranej powierzchni a które niestety na niej pozostaną, wyjdzie ze zdwojona mocą. Często po takim praniu na dywanie pozostaje osad właściwie nie do usunięcia już.

Co jednak w przypadku gdy z dywanu korzystają uważni i dbający o jego czystość dorośli, małe dzieci, którym zdarza się coś wylać, rozsypać bądź wyrażać na tej właśnie płaszczyźnie swoje artystyczne wizje farbkami, długopisami, kredkami czy klejem? A wisienką na dywanowym torcie jest jeszcze ukochany piesek, który za nic ma nasze starania i wespół z małym artystą dokłada dywanowi mocno „usierścionych” trosk, przydeptanych śladem psich łap prosto z ulicy? No cóż. Wyjścia mamy dwa.

Możemy dywan wyprać sposobem naszych mam. Czyli potraktować go dużą ilością wody i środka piorącego. Do tego jednak potrzeba nam własnego podwórka i szlaucha z wodą pod ciśnieniem, które pozwoli na porządne wypłukanie płynu. Potrzeba nam też do tego sprzyjającej aury. Słońca i wiatru aby dywan wysechł w miarę szybko. No i rzecz najważniejsza. Potrzeba nam do tego dywanu, który przetrwa takie ekstremum.

Drugi sposób generuje co prawda wyższe koszta ale jest prostszy i gwarantuje przeżycie naszego kobierca. Profesjonalna i sprawdzona firma specjalizująca się w praniu dywanów. Specjalistyczny sprzęt i środki piorące do różnego rodzaju przędz oraz fachowa wiedza na temat czyszczenia dywanów pozwoli nam przywitać wiosnę pachnącym, czystym dywanem.

Dywan to przecież tylko rzecz. Nie dość tego, jest to jedyny chyba element wnętrza narażony na zwiększona eksploatację i najszybsze zużycie. Nie oczekujmy, że nasz dywan, nawet ten utkany z najwyższej jakości przędzy, przez lata użytkowania i nie dbania o niego w należyty sposób, będzie zawsze wyglądał jak nowy. Trzeba również pamiętać, iż nawet ten zadbany także się zużywa i z czasem przychodzi czas na jego wymianę.

A wiosna to chyba najlepszy czas na wszelkie zmiany i nowości. 

Dodaj komentarz