Hałas jest bardzo uciążliwy. To wróg nie tylko naszych uszu ale też i nerwów. Przebywanie w miejscach gdzie jest zbyt głośno może spowodować bóle głowy, niepokój, zaburzenia snu, rozdrażnienie, podniesienie ciśnienia krwi czy zaburzenia pracy serca. Te oraz wiele innych dolegliwości z trwałym uszkodzeniem słuchu włącznie, mogą spowodować już codzienne hałasy przekraczające próg słyszalności, czyli powyżej 80 decybeli.
Hałas stał się już plagą XXI wieku. Coraz więcej samochodów, samolotów i głośnej muzyki. Zewsząd jesteśmy bombardowani dźwiękami które niczym młot pneumatyczny rozbijają w drobny pył nasz system nerwowy. Reklamy w TV są dużo głośniejsze niż film, który bez przerwy jest nimi przerywany. Żyjemy w hałasie, od którego nie sposób uciec ale postarajmy się z nim powalczyć i nieco tę bestię okiełznać.
Głośna muzyka jaką sąsiad z dołu serwuje wszystkim mieszkańcom w budynku z pewnością sprawia, że czujemy się rozdrażnieni i negatywnie pobudzeni. Kłótnie, awantury czy dziecięca bieganina zza ścian, z dołu i z góry, podawana nam przez sąsiadów codziennie na tacy do łózka może doprowadzić do szaleństwa i zaczyna sprawiać, że własny dom przestaje być azylem.
Halas przyjaźni się ze wszystkim co twarde, gładkie i duże. Duże płaszczyzny twardych podłóg i gołych ścian, przestrzenie bardziej puste niż umeblowane wzmagają hałas. Cząsteczki powietrza rozchodzące się jak fala i przenoszące dźwięki mają w takich pomieszczeniach ogromne pole do popisu. Gubią się one jednak we wszystkim co miękkie np. w meblach, zasłonkach czy dywanach. Miękkości i załamania pochłaniają hałas nie dopuszczając do jego dalszej wędrówki.
Sąsiadów z boku można skutecznie „uciszyć”, bez łamania paragrafów, odgradzając się od nich np. szafą czy meblościanką. W ostateczności można porwać się na wyciszanie ścian ale biorąc pod uwagę koszty oraz to, iż sami skazalibyśmy się na choć niewielkie to jednak, zmniejszenie metrażu, mebel wydaje się korzystniejszym rozwiązaniem.
Wyciszenie sąsiada z góry jest i trudniejsze i kosztowniejsze. Nie dość, że wyciszenie stropu wymaga specjalnych pozwoleń to może się też okazać po prostu niewykonalne jeśli np. nasze mieszkanie jest zbyt niskie. Zanim więc zaczniemy rujnować się na wyciszanie sufitu, spróbujmy sąsiada namówić na zakup grubego dywanu. Gruby dywan najlepiej z długim włosem jest doskonałym izolatorem akustycznym. Jeśli głośne dźwięki dobiegają z dołu lub jeśli to my jesteśmy źródłem hałasu rozłóżmy grube dywany na swoich podłogach. Wyciszy on niekorzystne sąsiedztwo ale i nasze biegające po panelach czy kafelkach dzieci nie będą już utrapieniem dla staruszki pod nami.
Gruby dywan nie tylko wyciszy. Ozdobi, ociepli i sprawi, że mieszkanie stanie się przytulnie miłe. A jak wiadomo, przytulny nastrój działa kojąco. Zatem nawet jeśli dywan nie ochroni nas w 100% przed sąsiadami to i tak w dużej mierze złagodzi przykre doznania.