Dywany nie tylko ze Wschodu

Tkactwo to jeden z najwcześniejszych przemysłów jaki rozwinął się na świecie. Ludzie wszak musieli się w coś ubierać. Najstarsze krosna powstały na kilka tysięcy lat przed naszą erą co dowodzi, iż umiejętność przeplatania nici ma bardzo długi rodowód.

We wszystkich zakątkach świata tkactwem bardzo długo zajmowały się tylko kobiety. Polskie tkactwo również było domeną kobiet. Kobiety tkały sukno na stroje a od X wieku można już mówić o polskim tkactwie artystycznym. Tą dziedziną zajmowały się głównie damy o wyższej pozycji społecznej.

Ryksa, żona Mieszka II w latach 1030 – 1035, samodzielnie tkała ozdobne tkaniny, które darowała kościołom. Podobne zapisy historyczne znajdziemy w I połowie XII wieku. Dotyczą one żony Bolesława Krzywoustego, Salomei. Ona również zajmowała się artystycznym tkactwem obrusów, kilimów i kobierców.

Opis przyjęcia wydanego na cześć Ottona II w 1000 roku w Gnieźnie potwierdza umiejętności tkackie dam z dworu książęcego. Gall Anonim opisuje tam mnogość pięknych tkanin; obrusów, serwet, ręczników oraz rodzimych kobierców zdobiących nie tylko ściany ale też podłogi.

Kobierce tkane w Polsce były na tyle interesujące, że XII- to wieczny kronikarz niemiecki Helmond podkreśla ich urodę w swoich zapisach. Wzmiankuje on o kolorowych, wzorzystych kobiercach wyrabianych na Pomorzu. Inne noty kronikarskie mówią o lubowaniu się mieszkańców polskich wczesnośredniowiecznych wsi i grodów w kobiercach. Ozdabiali nimi ściany oraz podłogi. Nawet we wsiach odnajdowane były pozostałości dywaników ułożonych na klepiskach.

Zapotrzebowanie dworu na kobierce było na tyle duże, że powstawały wsie służebne w których zajmowano się wyłącznie tkaniem dywanów. Ślady działalności tkackiej na większą skalę pozostały do dziś w nazwach wsi Kobierniki, Kobierce czy Kobierczyki. Dowodzi to, iż istniała w Polsce spora specjalizacja w zakresie tkania kobierców.

Znaleziska archeologiczne w postaci np. wełnianego kobierca z frędzlami także potwierdzają istnienie przemysłu kobierniczego w Polsce. Najwięcej znalezisk dotyczy dywanów wełnianych. Ale nie znaczy to, że nie mogły być one tkane z innych przędz. Wełna, w odróżnieniu od innych włókien posiada najwyższa żywotność i nie ulega tak szybko zniszczeniu.

Można zatem śmiało stwierdzić, iż Polska i nasze rodzime tkaczki sprzed wieków, również dołożyły swoje własne cegiełki w budowę historii dywanów.

Dodaj komentarz